środa, 2 maja 2012

Jeden. ''Nie wyglądasz na szczęśliwą, nie chciałaś się przeprowadzać, prawda?''

- To nasz dom?!- wrzasnęłam. - Było tak od razu, od razu chciałabym tu zamieszkac !
Stałam w bramie, nie mogąc uwierzyć. To nawet nie dom, to jakaś villa!
- No... Oszczędzaliśmy, dużo. - powiedziała mama.
Pobiegłam do mojego pokoju. Był dużo i kolorowy. Brzy oknie stało łóżko. Na przeciwko wisiał telewizor. Ogólnie, pokój nie był skończony, muszę jeszcze dokupic meble.
- I jak wrażenia, podoba sie? - zapytał tata.
Przytaknęłam. Poszłam do swojej garderoby, przebrałam się  i wyszłam pozwiedzać. Poszłam do słynnego Starbucksa, i kupiłam kawę, i powędrowałam dalej.
Nagle zza rogu, wybiegł jakis gościu, i wpadł ma mnie, przez co wylałam na niego moją kawę.
- Przepraszam!- pisnęłam.
- To ja powinienem przeprosić, nie zauważyłem Cię.. - powiedział zmieszany.
Wybuchnęłam śmiechem.
- Co cie śmieszy ?- spytał zdezorientowany.
- Bo.. hahahaha, ja.. hahahaha, poplamiłam..hahahaha.. Ci blu... hahahah bluzkę.
- Ha, ha, ha, bardzo śmieszne- przewrócił oczami, po czym się uśmiechnął- Mam na imię Zayn.
- A ja Ola. Znaczy się Alex.- powiedziałam.
- Ola? Jakieś dziwne te imię, skąd pochodzisz?- zapytał się.
- Z Polski. Dzisiaj przeprowadziłam się do Londynu - odpowiedziałam.
- Nie wyglądasz na szczęśliwą, nie chciałaś się przeprowadzać, prawda?- przejrzał mnie.
- No nie za bardzo...- wybełkotałam.
- Nie martw się, nie jest tu tak źle... No może oprócz częstych opadów, kradzieży, czasami kręcą się tu gwałciciele i ... - nie dokończył, bo mu przerwałam.
- No to mnie pocieszyłeś!- zaśmiałam się. Spojrzałam na godzinę.
- Ja muszę się zbierać, późno już- wstałam, i poszłam przed siebie.
- Odprowadzę Cię ! -zaproponował.
Szliśmy w ciszy, dopóki nie doszliśmy do mojego domu.
- To tutaj, dzięki, że mnie odprowadziłeś, i jeszcze raz przepraszam za poplamioną bluzkę - zachichotałam.
- Ja mieszkam na przeciwko - pokazał palcem dom stojący nieopodal od mojego.
Pomachałam na pożegnanie, i weszłam do domu.

- Stary, kto Cię tak urządził ?!- spytał się Liam, zobaczywszy moją poplamioną bluzkę.
- Pewna urocza dama- uśmiechnąłem się.
Chłopcy mieli zdziwione miny, na co ja wybuchłem śmiechem, i poszedłem przebrać bluzkę.
- Może mi coś o niej opowiesz?- stanął w progu Harry.
- Hm.. Jest inteligentna, zabawna i bardzo ładna- rzekłem.
- Ha! Już ją lubię! Wiesz może gdzie mieszka?- spytał się.
-Wiem.- odparłem.- Ale Ci nie powiem !
Hazza zrobił smutną minkę, i wyszedł z pokoju. Po chwili pacnąłem się w czoło.
- Zapomniałem poprosić o numer!- krzyknąłem zrozpaczony.
Z salonu usłyszałem śmiech.
- Idiota!- krzyknął Loczek.

- Kochanie!- budziła mnie mama.- Skarbie, wiesz która jest godzina?
- Wiem.. Godzina snu.- wymamrotałam.
- Wstawaj, już jest 12.00 !- rzuciła mama.
Niechętnie wstałam z łóżka, ubrałam się i zeszłam na dół, na śniadanie.
- Mmm, czy ja wyczuwam zapach naleśników?- spytałam z uśmiechem.
- Tak, tylko, że nie ma już nutelli.- oznajmiła mama.- Idź do sklepu, i kup.
- Tak bez śniadania?- zrzędziłam.
- Wytrzymasz, sklep jest niedaleko.
- No dobra...- zgodziłam się, po czym poszłam do pobliskiego sklepu.
- Nutella, nutella, nutella, gdzie jesteś?- szeptałam, chodząc pomiędzy półkami.
- Ha, tu jesteś!- uśmiechnęłam się zwycięsko, i wyciągnęłam rękę po ostatni słoik leżący na półce, lecz ktoś złapał go w tej samej chwili.
- Ej, moja czekolada!- powiedział nieznajomy chłopak.
- No weź, nie chcę jeść suchych naleśników!- wymamrotałam.
Kłóciliśmy się przez pół godziny o głupi słoik czekolady.
- Yh, to co powiesz na taki układ- ja wezmę Nutelle, a ty weźmiesz... Choco Nussę!- pokazał na słoik podrabianej czekolady.
- Oo, na pewno nie !- zaprzeczyłam.- Dobra, widać nie dogadamy się, więc mam inny plan. Ja wezmę słoik z Nutellą, i razem zjemy naleśniki. Pasi?
- Hmm... W sumie.. co mi szkodzi?- zaśmiał się.
Zapłaciliśmy razem za czekoladę, i poszliśmy w stronę mojego domu.
- A tak w ogóle, to jestem Niall- uśmiechnął się blondyn.
- A ja Alex - odwzajemniłam uśmiech.
- Dobra ,jesteśmy - pokazałam na duży, biały dom.
- Ty.. ty tu mieszkasz? Ja mam dom na przeciwko!- ucieszył się.
Zamurowało mnie.
- To ilu was tam mieszka? Wczoraj poznałam tego... no.. Zayna! I też mówił, że tu mieszka.
- Pięciu. Jesteśmy zespołem. Kojarzysz może One Direction?- spytał.
- Y... nie. - wybełkotałam.
- Tak myślałem, że nas nie znasz, bo nie prosiłaś o autograf, ani o zdjęcie...- Celowo zrobił smutną minę.
- Haha, może potem, a teraz wchodź, bo jestem głodna- zaśmiałam się.
O dziwo w domu nikogo nie było. Na stole w kuchni zobaczyłam kartkę od mamy.
Pojechaliśmy z Tatą do pracy, wrócimy późno. Kocham Cię, Mama.
- Yhm, będę cały dzień sama w domu- skrzywiłam się.
- Jak chcesz, mogę Ci potowarzyszyć- puścił mi oczko. Wywróciłam oczami, po czym się uśmiechnęłam.

Po zjedzeniu naleśników, poszliśmy do mnie do pokoju.
- Ty masz gitarę?! I mikrofon ?!- zapytał.
- Widzisz przecież..- zaśmiałam się.
- Weź coś zagraj i zaśpiewaj, proooszę !- zrobił minę słodkiego kotka.
Wybuchłam śmiechem.
- No dobra..- powiedziałam, i zaczęłam grać TO ( a tak przy okazji, Alex wygląda tak jak na tym filmiku ;3 )
Gdy skończyłam, spojrzałam się na niebieskookiego.
- Wow...- udało mu się wydusić.

--------------------

I jest pierwszy rozdział ;)
Chciałabym zaznaczyć, że właśnie jest godzina 01:02 w nocy, a ja pisze rozdział ;)
Miłego czytania następnych rozdziałów, 
xx Malik

8 komentarzy:

  1. Świetnie :) widzę że dopiero zaczynasz :) CZekam na następny :) weny życzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, to mam jeszcze jednego bloga z taką opowieścią, ale po prostu... historia się nie kleiła, i założyłam ten :)

      Usuń
  2. Ooo... fajne, fajne, fajne! Po raz pierwszy od dłuższego czasu trafiłam na coś, co mnie nie zniechęciło. Co więcej! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! Plis, pisz szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na kolejne, bo bardzo mnie zaciekawiła!
    dziwi mnie jednak fakt, że 1D znają polski, ale to twoja opowieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znają, po prostu piszę tu po polsku, ale w domyśle jest, że mówią po angielsku :)
      Nie znam dobrze Angielskiego, więc nie mogłabym pisać w tym języku.

      Usuń
  4. Fajnie się zaczyna tylko... inaczej wyobrażałam sobie główną bohaterkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi sie jakoś tak spodobala z wyglądu... lubie, jak ktos ma czerwone wlosy ;D

      Usuń