- Nigdzie nie jadę! - wrzasnęłam.
- Jedziesz, bez dyskusji! Nie zostawimy Cię tu samej w domu, a dobrze wiesz, że musimy się przeprowadzic!- oburzyła się Mama.
- No oczywiście, bo praca jest najważniejsza !- rzuciłam do mamy, i wyszłam z domu.
Gdyby chcieli, znaleźliby pracę i tu, w Polsce. Ale nie ! Przecież trzeba utrudnic innym życie!
Chodziłam po Krakowie, i rozmyślałam.
Julia już wie, że wyjeżdżam, i zareagowała tak samo jak ja. Zawsze byłyśmy nierozłączne, jak siostry.
Było wiosenne popołudnie . Wiatr przyjemnie wiał mi w twarz, rozwiewając moje czerwone włosy.
- Spakowana?- spytał się tata.
Pokręciłam twierdząco głową.
- Czemu jesteś taka smutna? Zaczynamy nowy rozdział w życiu! Uwierz mi, nie będziesz chciała z tamtąd wyjeżdżac. No i ... ponoc są tak przystojni chłopcy- zamrugał okiem tata, na co ja się zaśmiałam. Wpakowałam walizki do samochodu, patrząc po raz ostatni na piekny Kraków.
A może na prawdę nie będzie tak źle? Kogo ja oszukuje ....
Do lotniska dojechaliśmy całkiem szybko. Zajełam miejsce obok jakiejś brunetki.
- Cześc, jestem Kasia - usmiechnęła się, podając mi ręke.
- Ola -powiedziałam, patrzac w szybę.
- Gdzie lecisz?- spytała sie, lecz po chwili pacneła się ręką w czoło. - Ale ja głupia, przecież ten samolot leci do Londynu.
Zaśmiałam się. Rozmawiałyśmy przez długi czas, wymieniłyśmy się numerami. Czy to możliwe, że w tak krótkim czasie się z nią zaprzyjaźniłam ? Gdy wylądowałyśmy, ojciec zamówił taksówkę, i pojechaliśmy do nowego domu.
--------------------------------------------------
I jest wstep ;D
Miłego czytania,
xx Malik.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz