- Chłopie, jest po 22.00, a tobie się zachciało shake'a !- powiedziałam.
- Na shake'a nigdy nie jest za późno!- odpowiedział, pociągając mnie w stronę MilkShake City.
- No dobra.. - zgodziłam się.
Po drodze spotkaliśmy parę fanek One Direction, które prosiły o zdjęcie, autograf. Po chwili wokół nas zeszło się dużo ludzi, proszących o podpisanie plakatów, albo innych rzeczy, albo zrobienie zdjęć ze swoim idolem.
- Przepraszam- powiedział bezgłośnie blondyn.
Po godzinie byliśmy na miejscu.
- Ja wezmę ci shake'a, a ty zajmij stolik- rzekł blondasek, oddalając się w stronę lady.
Znalazłam wolne miejsce przy oknie, i czym prędzej tam usiadłam, czekając, aż wróci Niall.
- Hej mała!- powiedział jakiś lokowaty brunet, którego nigdy nie widziałam na oczy.
Spojrzałam się na niego zdezorientowana.
- Mała to jest twoja pa....- nie dokończyłam, ponieważ zgromił mnie wzrokiem.
- Jesteś wolna, czy zajęta?- poruszył dziwnie brwiami.
- A co ja, toaleta jestem?- spytałam oburzona.
Spuścił głowę, po czym się usmiechnął.
- Bolało, jak spadłaś z nieba, aniele?
- Zawsze takimi sucharami walisz? Aż mi się zachciało pić.- wywróciłam oczami.
Wstał, i wyszedł zawstydzony z MilShake City.
Po chwili wrócił blondyn, z dwoma kubkami picia.
- Dla ciebie wziąłem czekoladowego - uśmiechnął się lekko.
- To dobrze, bo to mój ulubiony smak!- zaśmiałam się- Wracamy? Wypijemy po drodze.
Zgodził się, i ruszyliśmy w stronę domu.
- Jeśli chcesz, to mogę Ci przedstawić chłopaków z zespołu- powiedział.- Zayna już znasz.
Przytaknęłam.
W parę minut doszliśmy do apartamentu One Direction.
- Witaj w naszych skromnych progach- otworzył przede mną drzwi.
- Ta, skromnych- pomyślałam.
- Alex?- spytał zdziwiony Zayn.
- We własnej osobie- zaśmiałam się, przytulając czarnuszka.
Parę sekund później dołączyli do nas jacyś dwaj chłopacy.
- Hej, jestem Louis- przywitał się chłopak w bluzce w paski.
- A ja Alex- odpowiedziałam.
- Nie wiedziałem, że będziemy mieli gościa, bym sie jakoś ładniej ubrał- zaśmiał się chłopiec w koszuli w kratę.- Jestem Liam, miło mi.
- A ja Alex, mi również- uśmiechnęłam się.
- A gdzie Harry? - spytał Niall.
- U siebie, wrócił jakiś smutny. Jak się go spytałem, czemu ma taką minę, to powiedział, że dziewczyna go spławiła- oznajmił Loui.
- Czy ten Harry ma kręcone, brązowe włosy?- upewniłam się.
Chłopcy potwierdzili, a ja wybuchłam gromkim śmiechem. Zespół patrzał na mnie, jakbym była jakaś psychiczna.
- Z czego ty się śmiejesz...?- spytał Liam, lecz po chwili sam zaczął się śmiać- To ty go spławiłaś?
Przytaknęłam.
- Z czego wy się śmiejecie?- spytał Harry, schodząc po schodach. Gdy mnie zobaczył, stanął jak wryty i się zarumienił.
- Hej- zachichotałam.
- Cześć... ja... ten , no..... Harry jestem- wydusił z siebie.
- A ja Alex- powiedziałam.
Poczułam wibrację w kieszeni. Odczytałam wiadomość od mamy.
Gdzie ty jesteś? Wracaj do domu!
- Muszę już wracać do chaty- powiedziałam smutno.
- Odprowadzę Cię!- krzyknęli w tym samym czasie Niall i Zayn.
Zaśmiałam się.
- Nie zapomnijcie, że mieszkam na przeciwko, trafię do domu, do zobaczenia !- pomachałam chłopcom, i wyszłam.
Gdy byłam już przy bramie, poczułam, że ktoś łapię mnie za ramię.
- Jezu, przestraszyłeś mnie !- szturchnęłam w ramię blondyna.
- Sorki, nie chciałem. Ja..... ja chciałem poprosić Cię o numer- uśmiechnął się.- No wiesz, gdyby znowu Ci zabrakło Nutelli.
Wyjęłam z torebki kredkę do oczu, i napisałam mu na ręce swój numer.
- Dzięki za mile spędzony czas- przytuliłam go, i czmychnęłam do domu.
- Gdzie byłaś tak długo?- spytał się tata.
- Łaziłam po mieście.. - odpowiedziałam z uśmiechem.
Wszedłem do domu z uśmiechem od ucha do ucha.
- A ty co się tak szczerzysz?- spytał się Hazza.
- Mam jej numer !- krzyknąłem, pokazując mu moją rękę, z zapisanym numerem.
Odtańczyłem swój taniec szczęścia.
- No, przynajmniej ty poprosiłeś o numer, nie tak jak Zayn- zaśmiał się Liam.
Zayn wymamrotał coś pod nosem, i poszedł wściekły do swojego pokoju.
- A temu co?- spytałem się.
Chłopcy wzruszyli ramionami.
- Pewnie zazdrosny- zachichotał Louis.
-----------------------------
I rozdział 2 ;D
Wiecie, że lubię dostawać komentarze? ;) Następny rozdział będzie albo dzisiaj, albo jutro.
xx, Malik

według mnie to jesteś bardzo utalentowaną pisarką... ;) czekam na więcej ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;3
UsuńZabawne, bo ostatnio miałam podobny sen :D Czekam na kolejny rozdział ;)
OdpowiedzUsuń;D
Usuńfajnie piszesz, tak ..., no nie wiem jak to określić, tak swobodnie, na luzie, bez żadnego wymuszania. ;)
OdpowiedzUsuńtylko jeszcze tak odemnie: trochę dziwnie, ze tak aż 3 chce do niej zarywać, myślę ze to jest trochę sztuczne, ale jak mówiłam piszesz na luzie, więc i tak to się wplata w fabułę. Po prostu myślę, ze powinnaś to potem jakoś odplątać ;) To tylko moja opinia, więc wiesz ... Ogólnie ciekawe, czekam na kolejny ;D
Nie martw się, Harry sobie odpuści, i nie będzie zarywać do Alex ;D
UsuńA co do Zayna i Nialla... To zobaczycie ! =D
Niech odpuści ale nie od razu, niech namiesza =)
UsuńNa pewno coś się wydarzy, ale co, tego nie powiem... ;)
UsuńBoski .! Ale ty masz talent dziewczynoo ;d Czekam na nn :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;*
UsuńFajnie się tego czyta, ciekawa przygoda i według mnie super. Oby tak dalej ; )
OdpowiedzUsuńDzięki :)
Usuń